Jak to jest z tą miłością? Czy może być na nią za późno– zastanawiał się w swej piosence Jacek Lech, a może za wcześnie. A może…. No właśnie. Do takich refleksji skłonił nas list przysłany do naszego Domu przez panią Alicję, która opisała nam w piękny sposób historię niezwykłej miłości swoich rodziców. To uczucie narodziło się 60 lat temu, właśnie w naszym Domu i przetrwało wiele lat. Otóż ponad pół wieku temu, zarówno mama autorki listu jak i jej ciocia, spotkały tu mężczyzn, z którymi założyły rodziny i zbudowały pełne ciepła i miłości domy.
Spoglądając na naszych Mieszkańców przez te wszystkie lata, również dostrzegamy niezwykłe relacje rodzące się pomiędzy nimi. Widzimy jak na siebie spoglądają, jak dłonie jednych delikatnie muskają dłoń drugich, czy jak troskliwie opiekują się sobą nawzajem. Miłość jest wyjątkowym stanem, który znajduje każdego, bez względu na to kim i jakim jest. Nie kieruje się ona również metryką – zakochać się, to zacząć życie od nowa, z kimś zupełnie innym, czarującym i dającym radość życia. Człowiek będący w jesieni życia nie musi być skazany na stagnację i zapomnienie. Na szczęście zasługujemy wszyscy przez całe jego trwanie. Nie powinniśmy więc się go pozbawiać, tylko z niego korzystać i czerpać garściami, trwając w przekonaniu, że na miłość nie jest nigdy za późno
”Nie liczę godzin i lat, to życie mija nie ja” – śpiewał Andrzej Rybiński…Darzmy się miłością i szacunkiem niezależnie od wieku, Kochani
Fot. nadesłana przez Panią Alicję, 1948 rok, na której widnieją jej szczęśliwi rodzice. Zdjęcie wykonano w naszym Domu.

